Siedziałyśmy u niej w domu.Wyglądała tak podniecająca. Jej oczka się błyszczały, jak dwa diamenciki. Myślałam tylko o tym, aby ją rozebrać i ostro przelecieć. Nie wytrzymałam długo. Tak bardzo pożądałam jej pięknego i podniecającego ciała. Po krótkim milczeniu wstała z podłogi i oznajmiła, że idzie umyć głowę. Wyszła już z pokoju. Ja nadal siedziałam na podłodze rozmyślając o tym co zrobić. Rzucić się na nią? A może zachować to dla siebie i nie pokazywać jak bardzo chce ją pieprzyc? Minęło pięć minut, a ona nadal była w łazience. W końcu nie wytrzymałam z moimi myślami. Zaczęłam się rozbierać. Byłam w samych majtkach i jej bluzie. Wróciła do pokoju. Patrzyła na mnie swoimi brązowymi oczkami. Słodko się uśmiechnęła. Kolejna rzecz, która tak podnieca. Jej uśmiech. Podeszłam do niej i włożyłam jej rękę pod majtki. Uśmiechnęłam się mówiąc "Kochanie chce się tobą zająć. Pozwól mi sprawić ci przyjemność. Mam na ciebie taką ochotę. I wiem że ty też masz. Jesteś strasznie mokra". Z agresją wbiła się w jej malinowe usta. Podniosła mnie. Szybkim krokiem zmierzyła do łóżka, na którym od razu mnie delikatnie położyła.Pociągnęłam ją za sobą, po czym usiadłam na nią okrakiem. Pozbawiłam ją odzienia. Miałam idealny widok na jej piękne ciało. Ostrożnie pochyliłam się nad jej szyją, na której składałam motyle pocałunki. Jej oddech przyśpieszył.Powoli moje usta zmierzały do dolnych partii. Całowałam piersi. Moja rączka błądziła pod jej majtkami. Masowałam punkt. Cichutko jęczała Pisnęła z przyjemności. Jedna rączką masowałam pierś, a drugą lekko ściskałam łechtaczkę. Przybliżyłam usta do jej ucha i szepnęłam "kochanie, zaraz będzie przyjemniej. Tylko proszę nie powstrzymuj się. Chcę abyś doszła. Chcębyś była mokra. Chce zlizać twoje soki z twojego miejsca.". Dałam jej buziaka w polik i zeszłam w dół. Zaczęłam całować szyję, piersi, brzuch. Znajdowałam się na wysokości jej kobiecości. Zdjęłam spodenki i majtki. Całuję jej miejsce po czym przyjeżdżam językiem. Zaczęłam nim ruszać w górę i w dół. Jęczała. Sse punkt. Moje paluszki wchodzą w nią. Głośno jęknęła. Delikatnie nimi poruszałam stopniowo zwiększając tempo. Słyszałam jej uroczy głosik...prosiła abym robiła to mocniej. Grzecznie posłuchałam. Przyśpieszyłam tempo. Wygięła się z przyjemności. Poruszałam nimi intensywnie, szybko..i bardzo mocno. Czułam jaka jest mokra w środku. Było tam tak przyjemnie...tak wilgotno. Natrafiłam na punkt G. Krzyknęła z rozkoszy. Zaczęłam mocno ściskać punkt . Nie mogła przestać jęczeć. Krzyknęła, że dochodzi. Używam jak najwięcej siły..Wydaje z siebie ostatni jęk..mój język wchodzi do dziurki. Tak słodko smakuje. Wyjmuje język i przyjeżdżam ostatni raz po miejscu. Kładę się koło niej. Daje buziaka. Nadal ciężko oddycha... Dziękuje mi za to co zrobiłam.-
-


